Czego nie zrobisz na macOS na Windowsie

ByTomasz Sanecki

Czego nie zrobisz na macOS na Windowsie

MacBooki są mniej użyteczne niż komputery działające w oparciu o OS Microsoftu, nie wszystko można na nich zrobić, nie są tak intuicyjne w obsłudze - dla kogoś, kto dorastał z Windowsem.

Jednocześnie jednak trzeba przyznać, że wiele osób wybiera macOS nie dlatego, że chce się ograniczać, tylko dlatego, że szuka spójnego, stabilnego i wygodnego środowiska do pracy. Z drugiej strony Windows pozostaje systemem bardziej uniwersalnym, bardziej otwartym i w wielu zastosowaniach zwyczajnie praktyczniejszym. Właśnie na tym tle najlepiej widać, czego nie da się zrobić na jednym systemie tak samo łatwo jak na drugim, gdzie kończą się podobieństwa, a zaczynają różnice w codziennym użytkowaniu.

Stabilność, optymalizacja i codzienna płynność

Pod względem stabilności działania systemu oraz jego optymalizacji, pojedynek macOS vs Windows zdecydowanie wygrywa ten pierwszy.

Wraz z wprowadzeniem Apple Silicon (autorskich procesorów opartych na architekturze ARM), komputery Mac zyskały nie tylko wyższą wydajność, ale i energooszczędność, co przekłada się na dłuższy czas pracy na baterii.

Microsoft musi z kolei dostosowywać system operacyjny Windows do wielu różnych urządzeń, co naturalnie generuje więcej potencjalnych błędów, zwłaszcza w połączeniu z niestandardowym sprzętem.

Faktem jest, że system Microsoftu pozostaje systemem uniwersalnym, ale jednocześnie bardziej narażonym na usterki.

Wystarczy w tym miejscu przypomnieć sobie globalną awarię Windowsa z lipca 2024 roku, która była konsekwencją niefortunnej aktualizacji oprogramowania przeprowadzonej przez firmę CrowdStrike.

MacBook (to air i5 igb 128gb) jeśłi chodzi o development nie zawiódł mnie dosłownie nigdy, zawsze odpala się na czas, nie zacina, nie myśli za długo.

Ja na swoim sprzęcie czasem mam odpaloną maszynę wirtualną albo i dwie, środowisko programistyczne oraz przeglądarkę internetową ze sporą ilością kart. Mimo to wszystko chodzi szybko i bez zacięć.

Windows 11 daje mnóstwo radości!

Odpalenie Windowsa 11 i korzystanie z niego tak na co dzień, nie tylko przez dni, przez tydzień czy dwa tygodnie podczas testowania i sprawdzania możliwości komputerów przychodzących do redakcji, było przeżyciem otwierającym oczy.

Kiedy jednak wszystko sobie poustawiałem, skonfigurowałem gesty na touchpadzie (nie używam myszki, pracując na laptopie), wrzuciłem ładną tapetkę i takie tam - okazało się, że Windows 11 jest cudownie przemyślanym systemem.

Intuicyjnym w obsłudze, ładnym, lekkim i takim nowoczesnym.

Stylistycznie momentami przegania to, co oferuje macOS, co było dla mnie pewnym szokiem, choć wiadomo, wszystko jest kwestią gustu.

Aktualizacje, konfiguracja i gotowość do użycia

System macOS oferuje jedną dużą aktualizację w roku, a mniejsze poprawki bezpieczeństwa pojawiają się rzadziej niż w przypadku Windows.

Dłuższy cykl wydawniczy pozwala inżynierom Apple precyzyjnie dopracować nową wersję oraz przetestować ją na sprzęcie, dla którego została stworzona.

System Windows otrzymuje aktualizacje zdecydowanie częściej.

Większość z nich pojawia się co miesiąc (tzw. „Patch Tuesday”), a niektóre nawet w krótszym okresie czasu.

Niestety, niektóre update’y bywają niedopracowane i nie zawsze współpracują z komputerami wszystkich producentów, co zmusza Microsoft do regularnego wypuszczania kolejnych łatek.

Dodatkowo Windows Update potrafi samodzielnie zainstalować aktualizacje, nierzadko bez wyraźnej zgody użytkownika.

Microsoft oferuje pięć lat wsparcia głównego (mainstream) dla nowych wydań, po czym następuje pięcioletni okres wsparcia rozszerzonego (extended), co łącznie daje około dziesięć lat wsparcia od momentu premiery danej wersji.

Każdy komputer Mac jest gotowy do działania natychmiast po wyjęciu z pudełka, ponieważ zawiera zainstalowany system macOS.

Pierwsza konfiguracja systemu na komputera Mac jest prosta i szybka, sprowadza się przede wszystkim do zalogowania się lub utworzenia konta Apple ID.

Ponadto, co jest bardzo istotne, macOS w trakcie konfiguracji sugeruje skonfigurowanie usługi iCloud oraz podstawowych narzędzi bezpieczeństwa (np.

Na komputerach z Windowsem sprawa jest bardziej złożona i konfiguracja systemu po instalacji zależy od producenta urządzenia.

Wielu z nich dodaje firmowe opcje konfiguracyjne, które wydłużają proces przygotowania komputera do użytku.

Podczas pierwszej konfiguracji Windows, podobnie jak macOS, zachęca do zalogowania się na konto Microsoft, co umożliwia synchronizację ustawień.

Poza fabrycznymi aplikacjami, dodatkowe programy można bezpiecznie pobrać z App Store lub bezpośrednio od producenta - na macOS dostępne są m.in.

Szeroki wybór programów znaleźć można również w sklepie Microsoft Store oraz na oficjalnych stronach wydawców.

Obszar macOS Windows
Aktualizacje Jedna duża aktualizacja rocznie, mniej częste poprawki Częste aktualizacje, zwykle co miesiąc
Konfiguracja Prosta i szybka po wyjęciu z pudełka Zależy od producenta i bywa bardziej złożona
Stabilność Silnie zoptymalizowany pod własny sprzęt Uniwersalny, ale bardziej narażony na błędy

Prywatność, bezpieczeństwo i zamknięty ekosystem

macOS to tzw. „zamknięte” środowisko, które dopuszcza instalację wyłącznie zweryfikowanych przez Apple aplikacji.

Windows jako system bardziej „otwarty”, pozwala instalować dowolne programy bez konieczności autoryzacji przez producenta.

W systemie macOS uwierzytelnienie użytkownika następuje za pomocą zintegrowanego czytnika linii papilarnych Touch ID dostępnego w MacBookach lub dedykowanych klawiaturach.

Microsoft oferuje funkcję Windows Hello, która służy do rozpoznawania twarzy i linii papilarnych, lecz jej działanie i dostępność zależą od konkretnego modelu komputera.

System macOS oferuje narzędzie FileVault służące do szyfrowania, a tym samym blokowania dostępu do danych bez podania hasła logowania.

Innym przydatnym narzędziem chroniącym dane w systemie macOS jest Time Machine, które służy do tworzenia backupu Maca.

Za szyfrowanie dysku w Windowsie odpowiada BitLocker.

Niestety, narzędzie nie jest dostępne we wszystkich wersjach systemu Microsoftu.

Apple przywiązuje ogromną wagę do prywatności i wdraża rozwiązania ograniczające śledzenie i przekazywanie danych.

Microsoft zbiera sporo informacji o aktywności użytkowników, co budzi liczne kontrowersje.

W Windows 11 pojawiają się kolejne funkcje integrujące usługi online, a firma zapowiada rozwój narzędzi bazujących na analizie danych (tzw. telemetry).

Oba systemy oferują użytkownikom zaawansowane systemy ochrony sieci.

Firewall Apple jest prosta w konfiguracji i wystarczająca dla większości użytkowników indywidualnych.

Microsoft również posiada wbudowaną zaporę, a przy tym ma lepszą integrację z zaawansowanymi rozwiązaniami korporacyjnymi.

Ze względu na większą popularność i otwartość platformy, system wymaga dodatkowych zabezpieczeń antywirusowych i antymalware.

Na rynku dostępne są liczne rozwiązania.

Praca, aplikacje i ekosystem urządzeń

Komputer z systemem macOS będzie świetnym rozwiązaniem dla użytkowników posiadających inne urządzenia marki Apple, takie jak: iPhone, iPad czy Apple Watch.

Dedykowane funkcje Apple OS (m.in. Handoff, Continuity, AirDrop) umożliwiają pełną synchronizację poszczególnych urządzeń.

W efekcie zyskujesz możliwość zastępowania jednego sprzętu innym.

Kluczem do integracji ekosystemu Apple jest jedno konto Apple ID, które umożliwia automatyczną synchronizację danych i ustawień między urządzeniami.

Umożliwia kontynuowanie rozpoczętych zadań.

Jednak, jeśli chciałbyś korzystać z wielu ekosystemów, np. Windows czy macOS

Moja sytuacja jest na tyle komfortowa, że aplikacje, które są dla mnie niezbędne oferowane są zarówno na OS X i Windowsa, działając przy tym tak samo dobrze lub tak samo źle (hej, Garmin) na obydwu platformach.

A jeśli już nawet któraś aplikacja jest w powszechnym mniemaniu lepsza, nie potrafię tego w żaden sposób dostrzec.

Przykładowo nie czuję, żeby mój system czy rytm pracy ucierpiał po przesiadce z Reedera na Nextgen Readera.

Tak chwalona (w tym i przeze mnie) idealna synchronizacja pomiędzy urządzeniami Apple’a też nie okazała się być nie do zastąpienia.

Owszem, nie jest teraz (Windows - Android) realizowana w tak przyjemny, „centralny” sposób, ale efekt końcowy jest identyczny.

Od poczty, przez dokumenty, po zdjęcia i muzykę.

Zmieniły się po prostu narzędzia, ale ponownie - nie boli mnie korzystanie z Worda zamiast Pages, ani z Google Photos zamiast Apple Photos.

Jedyna różnica jest taka, że lubię po prostu korzystać z aplikacji systemowych i nic nie instalować.

W Windowsie, żeby uzyskać w połączeniu z Androidem satysfakcjonujący mnie zestaw, musiałem trochę pokombinować.

Mniej więcej 5 minut.

Sprzęt, ergonomia i codzienny komfort

Jest też trochę nieobeznany ze współczesnym Windows, ale mniejsza o to.

Co zresztą nie zmienia faktu, że MacBook jest drogi.

Ja rozumiem, że wykonanie (naprawdę dobre), dużo drobnostek, które ulepszają życie (np. TB3) i tym podobne muszą kosztować, bo i znam inne komputery kosztujące tyle samo albo i więcej.

Niektóre jednak kompletnie nie rzucają się w oczy (typu ThinkPad albo EliteBook), stąd nawet nie wiesz, że jest to sprzęt takiej klasy.

Swoją drogą to jest ciekawa kwestia - ile osób wydało na swój komputer więcej niż np. 5 tysięcy złotych?

Za które MBP nawet się nie kupi?

No i nie wiem czy bym chciał używać komputera te 6 lat - technologia - powoli (wolniej niż kiedyś) to powoli - ale idzie do przodu.

Po roku używania tego laptopa jakiś zawias koło klapy się rozregulował przez co klapa lata, od początku mam z nim problemy w postaci bluescreenów (spowodowane czymś hardware'owym), bateria trzyma pare h.

Drugie co zauważyłem, to że pracując na windowsie 10 nie mam większych problemów z samym systemem (wczesniej korzystałem z win7).

Więc generalnie jestem zdania, że zeby dostać coś podobnego zarówno wykończeniem jak i wnętrzem (+system) co macbook z windowsem trzeba dać równą lub niewiele mniejsza ilość gotówki.

A ja mam zupełnie odwrotne doświadczenie, co prawda z racji tego w jaki sposób wykorzystuję laptopa (praca ze sprzętem, trochę skryptów Bash).

MBP rzeczywiście świetnie wykonany, bije na głowę wykonanie X1 (a jestem fanem starych TP serii T).

Na klawiaturze MacBooka touch pad klika (fizycznie), trzeba trochę mocniej nacisnąć i słychać stuknięcie.

A prawy przycisk myszy można ustawić w opcjach i wtedy odpowiednia część touch pada odpowiada prawemu przyciskowi.

Na laptopa całkiem spoko, takiego co to ma 16-calową, miłą dla oka matrycę, klawiaturę idealną do pracy z tekstem - do znacznej ilości pracy z tekstem, duży i precyzyjny touchpad, a i wydajnościowo daje radę.

Komputer kupiłem na Black Friday, bo okazuje się, że niektóre marki faktycznie swój sprzęt przeceniają i to całkiem przyjemnie.

Cena, opłacalność i sens wyboru

bo jest za drogi? porządnie wykonany sprzęt musi troszkę kosztować.

bo jest za drogi? porządnie wykonany sprzęt musi troszkę kosztować.

bo jest za drogi? porządnie wykonany sprzęt musi troszkę kosztować.

Bo obejrzeli Ciemną stronę Apple.

MacBook jest drogi.

Według mnie, duża niechęć do produktów Apple'a pochodzi od ich ceny.

Nie mówię tu bynajmniej o tym, że są za drogie czy coś.

Po prostu, jak człowiek zaczyna swe kroki przed komputerem, to nie ma środków na tak drogi system operacyjny i woli Windowsa, który jest obecnie dodawany wszędzie.

ZTCW to macOS jest darmowy, a za Windowsa trzeba płacić.

Więc.... Mac ma to samo.

Z tego by wynikało, że kluczyk do Ferrari jest też bardzo drogi, bo najpierw trzeba mieć Ferrari :P

Chciałem tylko wytknąć nieścisłość i tyle.

Dowolny Mac jest droższy niż odpowiednik z Windowsem i nie pozwala grać we wszystko (skłonienie ludzi do pisania gier na DirectX to była jedna z najbardziej genialnych decyzji MS).

Nie ukrywam - jestem, byłem i pewnie jeszcze długo będę fanbojem Lenovo, i w jeśli wybór nowego komputera nie miał zakończyć się zakupami w sklepie Apple’a, mógł zakończyć się tylko w jednym miejscu - w sklepie Lenovo.

Podczas gdy wiele osób uznaje produkty Lenovo (a właściwie produkty z serii Think) pod względem wzornictwa za całkowite przeciwieństwo sprzętów od Apple’a, dla mnie ta różnica praktycznie nie istnieje.

Owszem, cała filozofia wyglądu zewnętrznego jest inna, ale obydwie przemawiają do mnie w identycznym stopniu.

Tak samo uwielbiam wygląd MacBooka Pro, i tak samo uwielbiam ThinkPada T450.

Codzienne odwiedziny zakładki „ThinkCentre” na stronie Lenovo doprowadziły mnie ostatecznie do jednego wniosku, do którego w sumie niekoniecznie chciałem - jako całkiem zadowolony użytkownik OS X - dojść.

Patrząc na moje potrzeby, o wiele rozsądniej będzie… wybrać komputer Lenovo.

Bardziej uniwersalny, łatwy w rozbudowie, a do tego nieporównywalnie tańszy.

Przekopałem więc chyba cały Internet w poszukiwaniu informacji o interesujących mnie komputerach, wybrałem jeden z nich, zamówiłem i zacząłem zadawać sobie dwa pytania.

To pytanie zdecydowanie męczyło mnie najbardziej.

Chociażby po lekturze wpisów na podobny temat w Sieci, a także odkryciu, że generalnie takich powrotów - przynajmniej opisanych i widocznych dla Google’a - jest względnie niewiele.

Kilka chwil z Windowsem 10 na nowym sprzęcie właściwie rozwiało te wątpliwości.

Nie chodzi tu o to, że Windows 10 jest doskonałym systemem.

Nie jest, a najbardziej rozczarowuje to, że mimo pompowania przez Microsoft balonika „nowości” do ostatecznych granic jego wytrzymałości, to pod wieloma względami ten sam Windows, co wcześniej.

Dalej sam uznaje, że chce się teraz zresetować, bo strasznie uwierają go niezainstalowane aktualizacje.

Dalej nie do końca potrafi zapewnić pełną centralizację ustawień (np. powiadomienia dla poczty trzeba ustawić w dwóch miejscach, osobno!).

Dalej nie zawsze znajdzie odpowiednie sterowniki i dalej nie potrafi tak pięknie skalować się i wygładzać elementów UI, co OS X.

Do tego Windows 10 jest dalej produktem „w trakcie tworzenia”, co widać mocno po niektórych elementach graficznych.

Nie da się także ukryć, że przyzwyczajenia nabyte tym razem przy okazji przygody z OS X powodują, że można mieć odczucie, że w Windows 10 niektórych elementów po prostu brakuje.

Nie jest więc systemem idealnym, ale w momencie, kiedy dość szybko doszedłem do tego wniosku, przypomniało mi się jedno - niemal tak samo głośno narzekałem na OS X po przesiadce.

Przebicie się przez te początkowe problemy (tak, na OS X też były i właściwie nie tylko na początku) pokazuje jednak, jaki naprawdę - przynajmniej dla moich potrzeb - jest Windows 10.

Dobry. Po prostu dobry.

Nawet problem braku gestów na mojej najtańszej możliwej myszce (ale za to z napisem „Lenovo”!) rozwiązałem dość szybko - po prostu częściej zaprzęgając do pracy klawiaturę i naprawdę przyjemne skróty klawiszowe, z których na OS X prawie nie korzystałem.

Zmiana przyzwyczajeń? Tak.

Zmiana komfortu pracy?

Trudno obronić - w obiektywnym ujęciu - tezę, że macOS jest lepszy niż Windows 11, ale zdecydowanie należy zrozumieć wszystkich tych, którzy są do tego przekonani.

Mówi się, że kto raz spróbuje Maka i OS X, nigdy już nawet nie pomyśli o powrocie do Windowsa.

Cóż, pomyślałem.

Poczułem, że w OS X czuję się już po prostu swobodnie.

W moim domowym biurze pojawił się zarówno MacBook Pro 13, jak i Mac Mini oraz oczywiście sprzęty mobilne - iPad i iPhone.

Żaden z nich nie był najnowszą generacją, ba, nawet do drugiej w kolejności sporo im brakowało, ale miałem ku temu swoje powody.

Przede wszystkim nie miało być przerażająco drogo, ale przy zachowaniu satysfakcjonującej mnie wydajności, żeby nie zniechęcić się tym elementem już na starcie.

Gdzie macOS naprawdę daje przewagę, a gdzie nie

Wracając do Maca... Jego system operacyjny jest praktycznie tak samo użyteczny jak Windows (używałem Maca trochę czasu).

Dlatego też wielu programistów, podobnie jak ja, mogło dojść do wniosku, że nie warto w to wchodzić.

Na konferencjach programistycznych widzę sporo Maków.

Ja sam żadnego lapka nie mam, więc do statystyk się nie wliczam (aczkolwiek makówkę chętnie bym wypróbował, by wiedzieć czy jest się czym jarać).

No nie wiem.

Ale to zależy od tego, w jakim środowisku się człowiek obraca, jakie technologie są używane.

Ja akurat nie obracam się w środowisku programistów C#.

(bo to, że programiści C# preferują Windowsy to mnie nie dziwi, skoro mają tam podobno najlepsze warunki.

Ale już programiści Pythona z moich obserwacji preferują Linuxa.

Zgadza się.

Z tego samego powodu wolę napisać apkę na Androida niż na iOS.

W dodatku za konto programisty w Google Play płacę tylko raz, a nie opłacam subskrybcji co rok.

No i jeszcze iOS ma jak dla mnie spore braki w kwestii zarządzania urządzeniem.

Czemu nie mogę przeglądać plików?

Czemu dowolny program nie może czytać z różnych katalogów?

VLC przez to ma wbudowany transfer plików przez WIFi, bo w Andoidzie wgramy pliki dowolną aplikacją i dowolna aplikacja ma do nich dostęp.

Nawet wgranie sobie własnego dzwonka jest obarczone ograniczeniami, max 30s, trzeba wgrać przez iTunes...

To jest po prostu pewne podejście do bezpieczeństwa.

Jeśli wgrasz jakąś oszukaną apkę to będzie mieć trudniej z narobieniem syfu w systemie.

Wracając do pytania - na konferencjach programistycznych widzę sporo Maków.

Ale może teraz tego się nie wymaga?

Jak dla mnie Komp z Linuxem > Mac > Chatki z g > Komp z windowsem.

Od początku korzystałem i korzystam z różnych wersji Windows instalowanych na różnorodnym sprzęcie, w tym wersje serwerowe (zawodowo jako administrator ADDS, Exchange) itd...

Przez 3 lata korzystałem z MacBooka Pro 13 2015 z 8GB RAM jednocześnie z kilkuletnim topowym ThinkPadem T530.

Miałem teraz roczną przerwę od macOS.

Próbowałem przestawić siebie i rodzinkę na linuksa jako desktopa ale to walka z wiatrakami.

W domu każdy ma swojego iPada, iPhona.

Jest też AppleTV 4K.

Więc wybór jako maszyna na biurko był jeden.

Od razu zaznaczam że do grania mam X1X Scorpio Elite + Sony 75XF85.

Po prostu lubię jabłka i już.

W obszarze powiadomień po prawej stronie paska narzędzi systemu Windows kliknij ikonę grot, aby pokazać ukryte ikony.

Kliknij ikonę Boot Camp.

W wyświetlonym menu wybierz polecenie Uruchom ponownie w macOS.

Włącz lub uruchom ponownie Maca.

Jeśli obecnie korzystasz z systemu Windows, możesz ponownie uruchomić komputer, wybierając opcję Zasilanie z menu Start.

Gdy Mac zacznie się ponownie uruchamiać, naciśnij i przytrzymaj klawisz Option (lub Alt) ⌥ na klawiaturze.

Ponownie uruchom Maca.

Gdy Mac zacznie się ponownie uruchamiać, naciśnij i przytrzymaj klawisz Option (lub Alt) ⌥ na klawiaturze.

Przedstawione informacje dotyczące produktów, które nie zostały wyprodukowane przez firmę Apple, bądź niezależnych witryn internetowych, które nie są kontrolowane ani testowane przez firmę Apple, nie mają charakteru rekomendacji.

Firma Apple nie ponosi odpowiedzialności za wybór, działanie lub wykorzystanie witryn bądź produktów innych firm.

Firma Apple nie składa żadnych oświadczeń dotyczących dokładności ani wiarygodności witryn internetowych innych firm.

Porównanie macOS i Windows w praktyce

tags: #czego #nie #zrobisz #na #mac #os

Popularne posty:

About the author

Tomasz Sanecki administrator

Informatyk z zawodu i zamiłowania. Od 2007r właściciel firmy Perfect Systems. Specjalista do spraw bezpieczeństwa IT, serwisu urządzeń elektronicznych, sieci komputerowych. Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci. Pasjonat nowoczesnych technologii, motocykli oraz włoskiego espresso.